Jak piszesz o swojej firmie, a nie powinieneś? Copywriting dla małych firm - MałyMarketing.pl - Blog o marketingu internetowym dla małych firm - Facebook Ads, Google Ads, Reklama w internecie

Podziel się!

Jak doświadczyć deja vu? Wystarczy zajrzeć do zakładki „O nas” na kilku firmowych stronach. Profesjonalizm, wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom klienta, indywidualne podejście – marki rozpływają się nad swoją wyjątkową filozofią… którą zasadniczo ma każda inna firma.

Powtarzają nic nieznaczące slogany, skutecznie za nimi kryjąc prawdziwą misję, motywacje i pasje przedsiębiorców. Dziś o tym porozmawiamy – za jakimi słowami ukrywamy to, co faktycznie powinno zostać wyeksponowane.

W moim artykule przytaczam treści z prawdziwych stron internetowych małych firm. Zadbałam jednak o to, by uniemożliwić ich identyfikację. To, że ktoś jest na początku drogi, nie oznacza, że możemy go bezkarnie wyśmiewać. Na końcu tekstu pojawiają się również dobre praktyki!

Jak nie pisać o swojej firmie? 4 style

 

Nie dla emerytów

Młody, dynamiczny zespół.

Klasyka gatunku w opisach i ogłoszeniach, podobnie jak benefity w rodzaju: „darmowa kawa”, „niezbędne narzędzia pracy” czy też „wypłata zawsze na czas”. W czym tkwi problem? Że ten młody i pełen energii zespół kiedyś naprawdę oznaczał personel świetnie działającej, aktywnej firmy, ale był tak mocno nadużywany, że urósł do rangi banału.

Dziś możemy go spokojnie wrzucić do jednego worka ze słowem „fajnie” i klasycznym kolekturowym „Proszę o los na trafił-trafił”. To jest taki tekst, który słyszeliśmy już tyle razy, że wyłącza nam mózg. A stąd już krótka droga do tego, by potencjalny klient wyszedł ze strony i zapomniał w ogóle, że chciał skorzystać z naszych usług.

Kronika wydarzeń

Przedsiębiorstwo XYZ powstało w roku…

Często przy tym strona internetowa takiej firmy krzyczy: „I ja też, i ja też!”. I OK, nie ma nic złego w chwaleniu się swoim zbieranym przez lata doświadczeniem, ale daty na samym wstępie odstraszają. Lepiej wpleść tę informację gdzieś indziej.

Możemy na przykład napisać o blisko 30 latach w branży X, setkach tysięcy zrealizowanych zamówień lub setkach wykonanych projektów. Doświadczenie samo w sobie jest zbyt abstrakcyjne. Niech więc stanie się czymś, co można sobie z łatwością wyobrazić.

Samochwała w kącie stała

Od początku celem naszej firmy było zapewnienie naszym klientom obsługi najwyższej jakości.

Albo:

Dobrze wiemy, jak to robić.

Czujecie? DOBRZE WIEMY, JAK TO ROBIĆ! Firma chwali się za wszystkie czasy: czołowy producent, światowy lider, komponenty renomowanych marek… Same superlatywy i wystawianie sobie laurki. Niestety, klient po takim deszczu pochwał nie pomyśli: „To oni faktycznie muszą być super!”.

Kiedy usilnie powtarzamy, jacy jesteśmy fantastyczni, mózg czytających to osób od razu stwierdza: „Ehe, na pewno!”. Nadmierne przechwalanie się brzmi, jakbyśmy sobie kompensowali jakieś braki. O wiele lepiej byłoby wstawić na stronę referencje i opinie klientów. W ich ustach takie słowa nabierają wiarygodności.

Zaginanie rzeczywistości i myślenie życzeniowe

Nasza firma nie istnieje bez pasji dostarczania klientom usług najwyższej jakości.

Tutaj zrobiło się dziwnie. Wmawiamy sobie i klientom, że naszą pasją jest dostarczanie usług najwyższej jakości. A nie rower, film czy pływanie? Spytajcie o to pracowników z najniższego szczebla – czy powiedzą to samo?

W opisie „O nas” trzeba mówić o tym, co jest prawdą, co jest faktycznym DNA firmy, co zostało zaszczepione w pracownikach z każdego poziomu drabiny. Nie o swoich marzeniach, snach i wizjach. Ta pasja dostarczania usług brzmi równie pięknie, co nierealnie. W głębi duszy każdy wie, że to bajkopisarstwo i lanie wody.

 

Dobre praktyki i opisy warte uwagi

Na szczęście ludzi dobrej woli jest więcej 😉 i nie wszystkie opisy „O nas” są złe. Czas zaprezentować te wartościowe przykłady. Patriotyzm lokalny nakazuje mi skupić się na przedsiębiorstwach z Częstochowy, i tak też uczynię.

Podaję tutaj przykłady firm, które stanęły na wysokości zadania.

Co jest ważne? Dobry opis to nie musi być jakaś wirtuozeria i słowna ekwilibrystyka. Nie. Dobry opis to taki, który prosto i jasno tłumaczy, czym zajmuje się nasza firma i dlaczego jest godna zaufania. Jeśli mamy historię do opowiedzenia, to przedstawiamy ją plastycznie i wyraziście. Tak, że klient od razu wszystko sobie wyobrazi.

Dobry opis zapada w pamięć. Nie jest przesycony tymi wszystkimi datami założenia i liderami branży, czyli informacjami, które sprawiają, że myśli same odpływają hen, daleko!

Konkretnie

Jesteśmy firmą IT. Zapewniamy szeroko rozumianą obsługę informatyczną dla firm i instytucji. Działamy zgodnie z Twoimi oczekiwaniami. Ty masz pomysły, a my je realizujemy.

Techniserv to firma informatyczna, więc musi być prosto, czytelnie, bez nadmiaru ozdobników. Kim jesteśmy, co robimy, gdzie działamy, przykłady klientów i wezwanie do działania – treściwie, krótko i na temat.

I naprawdę, nie ma potrzeby zbędnego pompowania opisu pod SEO do jakichś kolosalnych długości. Szczególnie w sytuacji, kiedy strona jest głównie wizytówką, która pozwala znaleźć firmę w sieci.

Szczerze

Słuchamy naszych Klientów i lubimy z nimi współpracować. Oznacza to, że często spędzamy konstruktywne godziny w biurze Klienta, ramię w ramię, aby znaleźć optymalne rozwiązanie.

MD Marketing ma bardzo przyjazny i lekki opis. Świetnie wyrazili samo sedno: że lubią pracę ze swoimi klientami i robią dla nich wszystko, by byli zadowoleni. Widać, że sprawia im to radość. Nic dodać, nic ująć. Bardzo szczery opis od serca.

Plastycznie

Czas na JAWO. Ujął mnie opis na stronie głównej (w części „Dla konsumentów”):

Idea założenia JAWO narodziła się w głowach grupy przyjaciół, których połączyła miłość do najlepszych kulinarnych tradycji.

Kwintesencja. To jest naprawdę piękny storytelling, który sprawia, że przed oczami staje nam grupa znajomych wspólnie biesiadująca przy pysznym jedzeniu.

No i uwielbiam ich jeszcze za nazwę strony na Facebooku – Ja wolę w domu. Pięknie wykorzystana nazwa firmy i nawiązanie do domowego jedzenia. ❤

Mistrzostwo!

Na deser (zakładam, że pierogi nie były na słodko 😉) dorzucam absolutną perełkę, którą kiedyś odkryłam przez przypadek – city gsm. Bardzo lubię takie szczere, bezpretensjonalne treści:

I nie… telefony to nie nasza pasja, nie zaoferujemy Ci wszystkiego i nie zawsze możesz na nas liczyć. W końcu pracujemy od 9 do 18 😉

Czy taki opis zwraca uwagę? Czy sprawia, że nabieramy szacunku do tej firmy, bo jasno określa swoje granice? Myślę, że nawet – paradoksalnie – wzbudza sympatię. Są jacyś, są prawdziwi i szczerzy w tym, co o sobie piszą.

To co wybierasz – kronikę wydarzeń, liderów branży i pasję dostarczania usług czy prostotę, konkrety i opisy prosto z serca?

Jak piszesz o swojej firmie, a nie powinieneś? Copywriting dla małych firm
5 (100%) 4 votes
Pokaż komentarzeNie pokazuj komentarzy

2 Comments

  • wafelek007
    Posted 10 października 2019 o 10:18 0Likes

    dziękuje za artykuł! bardzo przydatny, aktualnie jestem na etapie tworzenia tekstow dla swojej strony internetowej i na pewno wykorzystam rady zawarte w tym teksie. Mam pytanie czy będzie artykuł na blogu na temat tego jak pisać o ofercie swojej firmy?

Zostaw komentarz